Jedni mówią, że nie istnieje, inni, że to bajki,ale klasa III musiała osobiście to sprawdzić. ZAPEWNIAMY WAS! JEST ! ISTNIEJE, CZYTA LISTY, ROZDAJE PREZENTY!!!
Dnia 7 grudnia klasa III wraz z paniami:A.Grabowską i M.Kowalską wybrała się do Wioski Świętego Mikołaja. Na powitanie poczęstowano nas pyszną , rozgrzewającą herbatką i smacznymi piernikami przygotowanymi przez elfy. Następnie dzieci wzięły udział w warsztatach z elfami, gdzie samodzielnie wykonały Mikołaja , którego mogły zabrać do domu aby powiesić na choince. Każdy z nas ma swoje marzenia, którymi chciał podzielić się z Mikołajem w tym magicznym czasie. Dlategoteż napisaliśmy listy do Świętego Mikołaja. Listy podpisaliśmy i zanieśliśmy na pocztę. Na elfowej poczcie pomocnicy Mikołaja przystawili nam pieczątki na listy i wrzuciliśmy je do ogromnej skrzyni. Mikołaj jest rekordzistą w liczbie otrzymywanej korespondencji. W tym właśnie domku obejrzeliśmy posegregowane listy z całego świata. Pod nieobecność Mikołaja mogliśmy zwiedzić jego chatkę i zobaczyć jak mieszka, co robi wolnym czasie. Obejrzeliśmy sypialnię,pokój dzienny, biuro (tu przychodzą listy, Mikołaj je wszystkie czyta i dzieli na te ,które z dzieci otrzyma prezent, a które rózgę).Obejrzeliśmy jadalnię i kuchnię Mikołaja. Następnym punktem naszej wycieczki była fabryka prezentów. Tu mogliśmy obejrzeć zapakowane prezenty ,które czekają na wszystkie dzieci ,aby rozdać je 24 grudnia. W największej komnacie odbyły się zabawy ruchowe, śpiewanie piosenek oraz kolęd. To tu odwiedził nas zapracowany Święty Mikołaj. Po sali rozniósł się pisk i okrzyki: jest, jest…! Każdy z nas osobiście siedział u Mikołaja na kolanach, rozmawiał z nim o swoim zachowaniu i oczekiwanych prezentach. Mikołaj wręczył każdemu uczniowi paczkę ze słodyczami.Trzecioklasiści otrzymali również Certyfikat Honorowych Gości Wioski Świętego Mikołaja. Bardzo dużą atrakcja było zwiedzanie mini Zoo,gdzie dzieci mogły z bliska zobaczyć:małpy,kangury, osiołki,koniki, strusie,lamy ,jeżozwierze, kurki egzotyczne.Był także szop pracz.Ostatnim punktem był sklepik, w który zakupiliśmy drobne pamiątki. Był to dzień pełen wrażeń i emocji. Wróciliśmy do Ostrowi zmęczeni, ale bardzo szczęśliwi.
Album fotograficzny