Wreszcie prawdziwa zima! To świetna okazja, żeby zrealizować pomysł na kulig. Taki prawdziwy! Z zaprzęgiem konnym i dużymi saniami!
Korzystając z pięknej zimowej aury, śniegu i mrozu klasa 2a wybrała się na klasowy kulig. Dla większości uczestników wycieczki kulig był czymś, w czym wzięli udział po raz pierwszy w życiu. Z pewnością jednak nie żałowali, że wybrali się na taką zimową wycieczkę. Przejażdżka saniami ciągniętymi przez konie w pięknej zimowej aurze jest niezwykłą przygodą. Uczniowie jechali na dużych saniach ciągniętych przez dwa konie, a także część osób jechała na saneczkach. Jechaliśmy radośnie, bo konie ciągnęły raz szybciej, raz wolniej. Potem wspólnie piekliśmy swoje kiełbaski i piliśmy ciepłą herbatę. Było fajnie, dużo zabawy, a uśmiechy nie schodziły z twarzy drugoklasistów. Zaprzęgi konne wywołały niezapomniane wrażenia, a piękno zimowych krajobrazów dodawało energii. Wróciliśmy zmęczeni, ale niesamowicie szczęśliwi. W szkole domagaliśmy się jak najszybciej ponownie takiej wycieczki. Jedna z uczennic stwierdziła, że ten kulig to coś najwspanialszego co ją mogło spotkać. Dzieci wróciły wyhasane, zarumienione, uśmiechnięte i radosne. Kulig, ognisko i wzajemne towarzystwo to bardzo dobry pomysł na integrację klasy! Całość wyprawy została oczywiście uwieńczona na zdjęciach.
Nad bezpieczeństwem uczniów czuwały panie: Anna Grabowska i Marta Rogalska
